niedziela, 15 marca 2009

Chrzest Emmy

Siódmego grudnia. Godziny południowe. Kościół świętej Katarzyny.






Czy też słyszycie tę mroczną muzykę organową co ja?






Mała Emcia daje mi znak, że wszystko jest OK :)



































































Przeszczęśliwi rodzice. Wcale im się nie dziwię, skoro mają tak wspaniałą córeczkę!



0 komentarze:

Prześlij komentarz