Poniżej przedstawiam kilka zdjęć z przygotowań do październikowego ślubu Asi i Sebastiana.
Zacząłem fotografować w domu u Pani Młodej. Ostatnie poprawki, troszkę zdenerwowania i emocji. Czy aby na pewno Sebastian zdąży dojechać?





Asia niecierpliwie wygląda przez okno. Może już przyjechał?

Po chwili telefon, że za chwilę będą. Wybiegłem na zewnątrz. Jeszcze została chwila na portret.

Młody przybył. Na czas.


Pora na błogosławieństwo.


Przy akompaniamencie muzyki, rodzice i chrzestni składali Młodym najlepsze życzenia.

Już mieliśmy wsiadać do samochodu kiedy spotkała nas niespodzianka. Jakieś diablisko zablokowało nam drogę, wręczając mały podarunek.



Poniżej Asia ze swoim bratem. Te spojrzenia mówią same za siebie...


Gdy tylko dojechaliśmy do kościoła pierwsze co zrobiłem to wypatrzyłem tę uroczą dziewczynkę. Tak już mam :)

Chwile bezpośrednio przed mszą to czas witania się z rodziną i znajomymi, których często się długi czas nie widziało. Piękne i wzruszające chwile...

0 komentarze:
Prześlij komentarz