niedziela, 21 grudnia 2008

Ania cd.

Z przyjemnością zamieszczam poniżej kilka nowych zdjęć z mojej sesji z Anią, o której wspominałem w jednym z pierwszych postów na tym blogu.

Na początku zdjęcia w jednej z cichych kawiarenek na Kazimierzu:











Kolejne miejsce to pewna brama:








Kawałek dalej Ania ukazała nam swoje bardziej "niegrzeczne" oblicze:














Ania jako Pani Jesień...


W pewnym momencie zauważyliśmy obok drabinę opartą o ścianę. Pewnie jakiś robotnik na chwilę ją zostawił. Ciekaw jestem jego zdziwienia, gdy zajrzy kiedyś przypadkiem na tego bloga i zobaczy na jego własności taką piękność :)

 


Kolejne zdjęcia to już klub Alchemia. Gdyby ktoś miał wątpliwości, to ani Ania, ani ja nie palimy. Wszystko zostało jedynie zaaranżowane.

 












Raz jeszcze dziękuję w tym miejscu Weronice, która pomagała w kwestii makijażu i światła.

1 komentarze: